Kiedy mówi się o mikrobiogazowni rolniczej, często jako pierwsze skojarzenie pojawiają się obornik i gnojowica. Nic dziwnego – gospodarstwa prowadzące hodowlę zwierząt mają stały dostęp do dużej ilości materiału organicznego.
Ale czy oznacza to, że gospodarstwo bez krów, świń czy drobiu nie może mieć mikrobiogazowni?
Nie. Brak hodowli zwierząt nie wyklucza możliwości budowy mikrobiogazowni.
Kluczowe pytanie brzmi nie: „Czy mam zwierzęta?”, ale:
„Jakimi substratami dysponuję i czy mogę zapewnić ich odpowiednią ilość oraz stabilność przez cały rok?”
To właśnie analiza substratów powinna być jednym z pierwszych etapów planowania inwestycji. Fermentor Plus dobiera wielkość instalacji na podstawie potrzeb gospodarstwa oraz analizy potencjału dostępnych substratów.
Skąd gospodarstwo bez hodowli może wziąć substrat?
Brak produkcji zwierzęcej oznacza po prostu, że trzeba spojrzeć szerzej na to, co powstaje w gospodarstwie.
W zależności od profilu działalności mogą to być między innymi:
- pozostałości z produkcji roślinnej,
- odpady warzywne i owocowe,
- odpady z upraw pod osłonami,
- niespełniające wymagań handlowych produkty rolne,
- pozostałości z przetwórstwa rolnego,
- resztki paszowe,
- wybrane produkty uboczne działalności rolnej,
- substraty pozyskiwane od lokalnych partnerów.
Nie każdy materiał organiczny będzie jednak odpowiednim wsadem do fermentora. Dlatego sama informacja „mam dużo odpadów” nie wystarczy.
Potrzebna jest analiza ich właściwości, ilości, dostępności oraz możliwości technologicznego wykorzystania.
1. Gospodarstwo prowadzi intensywną produkcję roślinną
Brak zwierząt nie oznacza braku biomasy.
W gospodarstwach specjalizujących się w produkcji roślinnej mogą pojawiać się różnego rodzaju pozostałości i produkty uboczne.
Przykładem mogą być:
- odpady z sortowania,
- uszkodzone lub niesprzedane warzywa,
- pozostałości po zbiorach,
- odpady z przygotowania produktów do sprzedaży,
- produkty niespełniające wymagań handlowych.
Jeżeli powstają regularnie i w odpowiedniej ilości, warto sprawdzić ich potencjał.
Szczególnie interesująca może być sytuacja, w której gospodarstwo nie tylko uprawia rośliny, ale również je sortuje, przechowuje, pakuje lub przetwarza.
Wtedy strumień odpadów organicznych może być bardziej skoncentrowany i łatwiejszy do zagospodarowania.
2. Gospodarstwo prowadzi uprawy pod osłonami
Szklarnie i tunele foliowe to kolejny przykład działalności, w której mogą powstawać odpady organiczne.
Mogą to być między innymi pozostałości roślinne po zakończeniu cyklu produkcyjnego.
Fermentor Plus wskazuje gospodarstwa prowadzące uprawy pod osłonami jako jeden z obszarów zastosowania mikrobiogazowni, właśnie z możliwością wykorzystania odpadów zielonych.
W takim przypadku mikrobiogazownia może być elementem szerszego systemu zagospodarowania pozostałości z produkcji.
Zanim jednak zostanie podjęta decyzja o inwestycji, trzeba odpowiedzieć na podstawowe pytanie:
Ile takiego materiału powstaje w ciągu roku i jak wygląda jego dostępność w poszczególnych miesiącach?
3. Gospodarstwo ma własne odpady, ale również dostęp do substratów z zewnątrz
Nie każde gospodarstwo musi samodzielnie produkować 100% wsadu.
W określonych przypadkach można analizować możliwość wykorzystania substratów pochodzących od innych podmiotów – np. lokalnego przetwórstwa rolno-spożywczego.
Może to być interesujące dla gospodarstw położonych w regionach, w których funkcjonują zakłady generujące biodegradowalne produkty uboczne.
Trzeba jednak pamiętać, że zewnętrzny substrat oznacza również dodatkowe kwestie:
- transport,
- magazynowanie,
- regularność dostaw,
- koszty,
- jakość materiału,
- formalności,
- wpływ na stabilność procesu fermentacji.
Dlatego własny, stabilny substrat jest zazwyczaj dużym atutem.
Jeżeli jednak gospodarstwo ma dobry dostęp do lokalnego źródła materiału organicznego, warto uwzględnić je w analizie.
4. Nie potrzebujesz koniecznie jednego substratu
Kolejnym ważnym elementem jest współfermentacja.
Nie zawsze trzeba znaleźć jeden materiał, który samodzielnie będzie idealnym wsadem do instalacji.
Możliwe jest analizowanie mieszaniny kilku substratów, które wzajemnie uzupełniają swoje właściwości.
Przykładowo gospodarstwo może dysponować:
odpadami roślinnymi + odpadami z sortowania + substratem od lokalnego partnera.
Odpowiedni dobór mieszanki może pomóc w utrzymaniu stabilnych warunków procesu.
W praktyce oznacza to, że potencjału gospodarstwa nie należy oceniać na podstawie jednego rodzaju odpadu.
Lepiej spojrzeć na cały dostępny strumień biomasy.
5. Najważniejsza jest stabilność, nie jednorazowa ilość
To szczególnie istotne w gospodarstwach bez hodowli zwierząt.
Produkcja roślinna często charakteryzuje się sezonowością.
Przykładowo duża ilość odpadów może pojawić się podczas zbiorów, a następnie przez kilka miesięcy ich ilość może znacząco spaść.
Tymczasem mikrobiogazownia jest projektowana jako instalacja pracująca w sposób ciągły.
Dlatego nie wystarczy policzyć:
„W czasie zbiorów mam 100 ton odpadu”.
Trzeba odpowiedzieć na pytania:
- Ile materiału będzie dostępne przez cały rok?
- Ile powstaje w poszczególnych miesiącach?
- Czy można go zakonserwować lub zmagazynować?
- Czy dostępny jest dodatkowy substrat na okres niedoboru?
- Jak zmieniają się właściwości materiału w czasie?
Właśnie dlatego Fermentor Plus podkreśla, że przy projektowaniu mikrobiogazowni znaczenie ma nie tylko ilość biomasy, ale przede wszystkim stabilność i potencjał dostępnych substratów.
A co z kiszonką z kukurydzy?
Brak hodowli zwierząt nie oznacza automatycznie konieczności stosowania kiszonki z kukurydzy.
To jeden z mitów, które warto uporządkować.
Kiszonka może być jednym z substratów, ale mikrobiogazownia może być projektowana również w oparciu o inne materiały. Fermentor Plus wskazuje m.in. odpady roślinne, produkty uboczne przetwórstwa oraz inne materiały biodegradowalne jako potencjalne elementy wsadu.
Najważniejsze jest dopasowanie technologii do konkretnego substratu.
Nie powinno się więc zaczynać od pytania:
„Czy muszę uprawiać kukurydzę?”
Lepiej zacząć od:
„Co już powstaje w moim gospodarstwie i jaki ma potencjał energetyczny?”
A jeśli gospodarstwo ma dużo biomasy tylko przez kilka miesięcy?
To jeden z najważniejszych problemów, który trzeba rozwiązać przed rozpoczęciem inwestycji.
Sezonowość nie musi automatycznie dyskwalifikować projektu.
Możliwe rozwiązania zależą od rodzaju substratu i konkretnej technologii. W niektórych przypadkach można analizować możliwość magazynowania materiału, wykorzystania substratów dostępnych w innych okresach roku albo połączenia kilku źródeł biomasy.
Kluczowe jest jednak wykonanie bilansu całorocznego.
Mikrobiogazownia nie powinna być dobierana do najlepszego miesiąca w roku.
Powinna być dobrana do rzeczywistych warunków pracy w dłuższej perspektywie.
Czy gospodarstwo bez zwierząt może produkować własną energię?
Tak – pod warunkiem, że dysponuje odpowiednim źródłem substratów i instalacja zostanie prawidłowo dopasowana do jego możliwości.
To szczególnie interesujący kierunek dla gospodarstw, które:
- mają dużo odpadów organicznych,
- prowadzą produkcję warzywną lub sadowniczą,
- posiadają szklarnie lub tunele,
- zajmują się sortowaniem albo przetwarzaniem płodów rolnych,
- mają dostęp do lokalnych substratów,
- mają wysokie zapotrzebowanie na energię elektryczną i/lub ciepło.
W takim gospodarstwie mikrobiogazownia może być nie tylko źródłem energii, ale również sposobem na lepsze zagospodarowanie produktów ubocznych działalności.
Najpierw analiza, później decyzja
Najczęstszym błędem byłoby założenie:
„Mam odpady, więc mikrobiogazownia na pewno się opłaci”.
To zbyt duże uproszczenie.
Przed inwestycją trzeba przeanalizować przede wszystkim:
- rodzaj dostępnych substratów,
- ich ilość,
- sezonowość,
- parametry i potencjał biogazowy,
- możliwości magazynowania,
- zapotrzebowanie gospodarstwa na energię i ciepło,
- logistykę i koszty pozyskania substratów,
- warunki techniczne i lokalizacyjne.
Dopiero na tej podstawie można określić, czy inwestycja ma uzasadnienie oraz jaka wielkość instalacji będzie odpowiednia.
Podsumowanie
Gospodarstwo bez hodowli zwierząt może być miejscem dla mikrobiogazowni.
Nie ma jednak jednej odpowiedzi dla każdego gospodarstwa.
Dla jednego inwestora kluczowym substratem będą odpady warzywne. Dla innego pozostałości z produkcji pod osłonami, produkty uboczne przetwórstwa albo mieszanka kilku dostępnych materiałów.
Najważniejsze jest to, aby nie zaczynać od wyboru mocy instalacji.
Najpierw trzeba poznać własne substraty. Potem określić ich potencjał. Następnie dopiero dobierać technologię i moc mikrobiogazowni.
Jeżeli prowadzisz gospodarstwo bez hodowli zwierząt i zastanawiasz się, czy dostępne w nim odpady mogą zostać wykorzystane do produkcji biogazu, warto rozpocząć od analizy potencjału substratów.
Fermentor Plus prowadzi konsultacje, analizuje dostępne substraty i na tej podstawie dobiera rozwiązanie do potrzeb konkretnego gospodarstwa.
Nie masz zwierząt? To jeszcze nie oznacza, że nie masz substratów.

